Zwykła deseczka kupiona w Tesco zmieniła się w deskę słonecznikową:) Kiedy ją zobaczyłam na sklepowej półce pomyślałam, że przydałaby mi się taka w kuchni w roli przypominajki. I tak dzięki spinaczowi mogę wieszać karteczki, listy zakupów i obecnie torebki herbat:)
Małymi kroczkami zbliżają się targi a ja zaczynam wpadać w panikę:/ Mam jeszcze tyle pomysłów do zrealizowania, garstkę kolczyków i jeszcze muszę pomyśleć co by tu zrobić, żeby mieć jakiś wieszaczek na biżuterię. Nie chcę kupować takich metalowych wolę zrobić coś sama. Ostatnio pomyślałam o ramkach na zdjęcia, żeby zostawić tylko boczne listwy i umocować nitki. Co o tym moim dziwnym pomyśle myślicie? A może Wy macie jakiś wypróbowany pomysł?