Już jakiś czas temu kupiłam w Biedronce Bambusa za jedyne 2,49zł i do dnia dzisiejszego żałuję, że nie zakupiłam go w większej ilości. Bo przecież taki bambus podobno ma przynosić szczęście a mnie by się go przydało o wiele więcej:) Minął prawie miesiąc od zakupu i dopiero wczoraj postanowiłam go wyciągnąć z tej śmiesznej plastikowej probówki i zasadzić w kwiecistej doniczce zakupionej w tych sklepach po 5zł. Postawiłam go na parapecie i niestety teraz jeszcze bardziej odczuwam brak większej ilości tej roślinki, postanowiłam wynagrodzić mu samotność i ubrałam go w czerwoną wstążkę :D a po obu stronach ustawiłam świeczki (czego nie widać na fotkach).
Od razu też powiem, że mój blog przeżywa transformację. Postanowiłam, że nie będzie to tylko blog o biżuterii... Będzie wszystko i nic:p
Przypominam o trwającej wymiance (do 23 lutego)